ania i blues

Zwierzę niepełnosprawne wzbudza w ludziach litość, a czasami nawet strach. Niektórzy nie wyobrażają sobie zaadoptować niepełnosprawnego psa, gdyż taka adopcja kojarzona jest  z ogromną odpowiedzialnością.  Wielu ludzi decydując się na psa chce być dumnymi jego właścicielami, często wybór pada na psy rasowe lub te o oryginalnej urodzie. Na szczęście znamy także osoby, które nie bały się podjąć wyzwania i mają za członka rodziny niepełnosprawnego psa. Jedną z takich osób jest Ania właścicielka głuchego Bluesa.

Tym krótkim wstępem zapraszam Was na cykl wywiadów z osobami posiadającymi niepełnosprawne psy.

blues1

1.Skąd pomysł żeby adoptować niepełnosprawnego psa?

Blues trafił do mnie na DT (dom tymczasowy) wyciągnięty interwencyjnie z jednej z pseudohodowli. Miał być u mnie tylko na jakiś czas i trafić do nowego domku. Na początku nawet nie wiedziałam, że jest głuchy. Prawdopodobnie to przede mną zatajono w obawie, że nie przyjmę takiego psa. Jednak jak dowiedziałam się po konsultacjami z weterynarzami, że nie słyszy- postanowiłam go adoptować i dać mu szansę na nowy dom 🙂

kk2.Jak wyglądały pierwsze dni w domu ?

Biały był bardzo wycofany, bo nie znał innego życia. Był zamknięty przez całe życie w jednym miejscu, nie miał kontaktu z ludźmi, nie znał otoczenia „zza płotu”. Każde wyjście na spacer, nowe przedmioty, kontakt z ludźmi był dla niego ogromnym stresem. Większość dnia spędzał w swoim kąciku z legowiskiem pod biurkiem. Po kilku dniach zaczął z niego wychodzić, badać nowe otoczenie oraz poznawać domowników.

blues13

3.Jak wygląda codzienność z niepełnosprawnym psem ?

Codzienność z głuchym psem prawie wcale nie różni się od tej ze słyszącym. Taki pies normalnie funkcjonuje: chodzi na spacery, biega, bawi się z innymi psami czy uczy się nowych komend. Głuchy pies bardzo dużo obserwuje przez co szybko przystosowuje się do nowego otoczenia, psów, ludzi.

10942627_869917186403875_2413990500422846291_n

4.Jakie bariery spotykają Was w codziennym życiu ?

Chyba największą jest brak zrozumienia i kultury ze strony ludzi. Blues jest psem, który potrzebuje swojej przestrzeni i nie lubi kontaktu nachalnego lub z zaskoczenia. Niestety mimo informacji o problemach ludzie tego nie szanują, bo np. muszą pogłaskać pieska lub żeby ich pies się przywitał. Do pewnego czasu w moim mieście problemem było brak bezpiecznych miejsc gdzie taki pies mógłby sobie pobiegać. Na szczęście od niedawna powstały wybiegi dla psów gdzie Blues może sobie bez obaw pobiegać i ćwiczyć nowe komendy.

blued

5.Jak szkolić niepełnosprawnego psa?

Na początku miałam wiele obaw czy sobie poradzę ze szkoleniem, czy będziemy w stanie się komunikować. Jednak nie takie życie z głuchym psem straszne…  W szkoleniu głuchego psa komendy słowne trzeba przenieść na gesty. Psy są dobrymi obserwatorami przez co szybciej uczą się takich komend. Blues zna kilka podstawowych komend gestowych potrzebnych nam do codziennego życia takich jak: siad, do mnie, stój/uwaga, dobrze/ok.

as
10407968_1139303209465270_3571753263438798237_n6.Dlaczego warto adoptować niepełnosprawnego psa ?

Adoptując niepełnosprawnego psa dajemy mu szansę na nowy dom. Niepełnosprawny pies nadal jest psem. To tylko ludzie widzą niepełnosprawność u zwierząt, one same jej nie dostrzegają. Przy adopcji takiego psa trzeba też pamiętać czy mamy dla niego odpowiednie warunki.

Jeśli chcecie śledzić przygodny Bluesa i jego kolegi Brutka, zapraszamy na stronę : Brutek i Blues- chłopaki beaglaki oraz na stronę o Bluesie : Halo ? Nie słyszę Cię

ania