Zabawki

Pluszaki ZOLUX

Czy Wasze psy lubią pluszaki? Znalazłam dla Was magiczne pluszaki, które zachęcą do zabawy nawet najbardziej opornego psa. Może to zasługa sztucznego futerka? Albo piszczałki w środku? Sama nie wiem, ale widzę, że te zabawki uwolniły w Tobim jakiś zabawowy instynkt.

Zabawne pyszczki, fajne kształty i miękkie futerko sprawiają, że pluszowe zabawki firmy Zolux wyglądają niczym gang słodziaków. Śmiało mogę powiedzieć, że spodobałyby się nie jednemu dziecku, a na pewno zauroczyły już wiele psów!  Do gangu należy nie tylko szczurek Gilda i bóbr Hector. Wasz pies może zaprzyjaźnić się także z królikiem Firminem i jeżem Gastonem.

Zabawki wykonane są z wysokiej jakości pluszu. Nylonowe ogonki, uszy i łapki zachęcają psa do ciamkania i szarpania. Bardzo przyjemne w dotyku jest sztuczne futerko, które mam wrażenie dodatkowo nakręca psa.  No i oczywiście piszczałka! Niestety nie umarła po pół roku zabawy, zarówno szczurek jak i bóbr nadal mają coś do powiedzenia. Wszystkie zwierzaki mają około 16cm.

Tak jak wspomniałam wyżej. Piszczałka w zabawkach nadal ma się dobrze i chyba nie ma zamiaru się poddać. Gorzej jest z materiałem, który po prostu się pruje. Mimo wybebeszonego pluszu bóbr Hector nadal jest interesujący dla Tobiego, a szczurek z rozwalonym noskiem jest ulubioną zabawką Mopsi.

Jak widzicie na zdjęciach, zabawki są trochę brudne. Szczurek nieco bardziej ponieważ towarzyszy Mopsi podczas patrolowania terenu, bóbr woli domowe zacisze. Powiem szczerze, że uprałam je tylko raz po dwóch miesiącach zabawy. Wrzuciłam do pralki na 30°C przy małych obrotach. Zabawki wyszły całe i zdrowe, piszczałka nienaruszona. Teraz, przy tak poprutym materiale wolałabym je uprać ręcznie, żeby nie zapchać pralki.

Jak na pluszaki, zabawki są dość trwałe. Jeśli Wasz pies nie jest terminatorem, który rozerwie je na strzępy pierwszego dnia to można zainwestować te 20-25zł. Mieliśmy do czynienia z zabawkami, które nie przetrwały dłużej niż jeden dzień, mimo tego, że Tobi nie jest jakimś wielkim psujem.

Od początku wiedziałam, że szczurek Gilda spodoba się Mopsi, ponieważ uwielbia ona miękkie, piszczące zabawki. Wiecie, że jest w stanie zauważyć wśród kilkunastu zabawek, że brakuje tam szczurka?! A myślałam, że pluszak to pluszak. Natomiast Tobi jest wielbicielem wszelakich piłek, a do zabawy pluszakami podchodzi dość sceptycznie. Pluszak jest okej tylko wtedy, gdy ja się nim przeciągam lub go rzucam. Jednak bóbr Hector zauroczył Tobiego swoją osobowością i stał się jedynym, fajnym pluszakiem w domu. Mimo tego, że zabawki nie wyglądają już jak nowe i ciężko byłoby zoperować Pana bobra to uważam, że zasługują na zainteresowanie psiarzy. Jeśli będziecie przeglądać stronę sklepu, pomyślcie czy któryś z tych słodziaków przypadłby do gustu Waszemu psu.

Jeśli chcesz poznać resztę tych słodziaków lub zdecydowałeś się na zakup zapraszamy do sklepu FERA.PL

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.