maj

Wiosna to idealny czas, aby odświeżyć psią szafę.  W maju, kilka mało używanych przez Tobiego rzeczy pojechało do schroniska, a ja postanowiłam wybrać się na niewielkie zakupy.

IMG_0913

PREMIERE Jagdgulasch – mokra karma zakupiona  w Maxi Zoo. Do wyboru było wiele smaków, ja wybrałam Gulasz myśliwski z jabłkiem, fasolką szparagową i ziemniakami. Skład całkiem fajny: 50% dziczyzna – 15% jeleń szlachetny (mięso i podroby), 15% dzik (mięso i podroby), 15% kaczka krzyżówka (mięso i podroby), 5% sarna (mięso i podroby), 31,4% rosół z dziczyzny, 4,5% makaron orkiszowy, 4% jabłko, 4% fasolka szparagowa, 4% ziemniaki, 1% marchew, 1% olej rzepakowy, 0,1% tymianek. Tobiemu karma zasmakowała, a ja już szykuję się do zakupu kolejnych smaków.

4

Real Nature z dzikiego łososia – smakołyki w formie kosteczek, które zawierają 100% suszonego powietrzem dzikiego łososia z Alaski. Bardzo lubię smakołyki, które nie mają w sobie konserwantów, barwników i sztucznych aromatów. Przyznam szczerze, że kosteczki z łososia pachną przyjemnie, nie jest to smród starej zasuszonej ryby. Pies na ich punkcie szaleje !

3

Real Nature z kozy – kolejne naturalne smakołyki od Real Nature, tym razem z kozy. Nie pachną one już tak ładnie jak te z łososia, ale zachwyt psa jest nadal taki sam. Smakołyki z kozy również są w formie kosteczek, nie zawierają barwników, aromatów ani konserwantów. Niestety w porównaniu ze smakołykami z łososia, brudzą ręce, pozostawiając nieprzyjemny zapach.

5

FRANCODEX FRESH DENT – płyn kupiłam ze względu na planowaną operację Tobiego. Musimy pozbyć się niewielkiego nadziąślaka, który zrobił mu się przy zębie, ważne będzie zachowanie odpowiedniej higieny jamy ustnej przed i po operacji. Płyn zawiera wyciąg z Punica Granatum, nalewa się go do wody pitnej. Zapewnia on nie tylko lepszą higienę, ale także zapobiega osadzaniu się kamienia nazębnego i odświeża oddech.

6

Guardy Candy Blue od Warsaw Dog – tylko Zosia wrzuciła fotkę tego wzoru na fejsa i od razu się w nim zakochałam! Jednym słowem musiałam go mieć 🙂 Szelki są świetnie wykonane, bardzo dobrze trzymają się na psie i nie zjeżdżają z niego. Oczywiście w sierści Tobiego trochę giną, i dość szybko się brudzą ze względu na jasny kolor, ale na szczęście można je wrzucić do pralki i po problemie.

7

Smycz Candy Blue od Warsaw Dog – do szelek dobraliśmy cudną, przepinaną, trzy metrową smycz Candy Blue. Odkąd zrozumiałam, że spacer po mieście ze smyczą flexi nie jest w cale czymś dobrym, postawiłam na dłuższe, przepinane smycze, dzięki którym mam lepszą kontrolę nad psem.

@warsawdog ❤ #pies #dog #polishdog #instadog #psilajf #warsawdog #cudooo #kundelek #mieszaniec #kochampsy #piesmojamiloscia

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @piesmojamiloscia

Foresto – co prawda Tobi od zawsze był dobrze zabezpieczony kropelkami i nie znajdowałam u niego kleszczy, ale w tym roku postanowiłam sprawdzić jak działa obroża Foresto i czy naprawdę daje ochronę na tak długi czas. Wybieramy się na urlop nad jeziora, mamy zamiar szaleć cały czas w wodzie i jestem bardzo ciekawa jej działania.

2