Preparaty

Fuel Krew Wołowa

Krew jest niezbędnym składnikiem diety każdego psa i kota.  Dostarcza wapń, magnez, miedź, mangan i cynk. Mięso mięśniowe po uboju, zawiera małe ilości krwi, co może prowadzić do niedoborów u psów żywiących się barfem. Dla zaspokojenia potrzeb psów będących na diecie BARF oraz psów z anemią Meatlove stworzyło Fuel suszoną krew wołową.

Plastikowy słoik z dobrze zamykanym, szczelnym wieczkiem. Minimalistyczna grafika przedstawiająca serce narysowane suszoną krwią i krowę, aby poinformować kupującego z jakiego zwierzęcia jest ona pozyskiwana. Z tyłu opakowania znajdziemy naklejkę, która zawiera informacje w języku polskim. Opakowania występują w dwóch gramaturach: 200g i 500g. Niestety i stety nie znajdziemy w środku miarki.  Z jednej strony im mniej plastiku w środowisku, tym lepiej. Z drugiej zaś strony musimy samodzielnie zważyć produkt, aby przekonać się w jaki sposób go dawkować. Ja dawkowałam produkt łyżeczką do herbaty, która zawiera ok. 2g suszonej krwi.

Po udostępnieniu tego produktu w relacjach kilka osób napisało do mnie, że wygląda jak kakao. Rzeczywiście, suszona krew wołowa ma konsystencje sypkiego, dobrze rozdrobnionego kakao. Na żywo jest jednak ciemniejsza i bardziej bordowa niż brązowa. Według mnie nie śmierdzi, jednak mocno brudzi ręce.

Produkt stworzony jest jedynie z suszonej krwi wołowej, bez żadnych dodatków. Dzięki temu, że jest suszony rozpyłowo, zachowuje wszystkie wartości odżywcze i nie zawiera konserwantów. Skład analityczny wygląda następująco: Białko surowe 92%, wilgotność 8%.

Tak jak wyżej wspomniałam, suszona krew wołowa dobrze sprawdzi się u psów żywionych dietą BARF oraz psów z anemią. Jeśli jednak osoby karmiące barfem mają dostęp do świeżej krwi, nie muszą podawać jej w suszonej formie.

Producent zaleca stosować 0,3 g suszonej krwi wołowej na kg masy ciała. Maksymalna dawka to 12 g na dobę. Krew serwowałam tak jak zawsze. Rozpuściłam ją w odrobinie wody i podałam z posiłkiem.

Cena tego produktu uzależniona jest od wybranej gramatury. Za 200g słoiczek zapłacimy ok. 22zł, natomiast za 500g produktu ok. 37zł.

Tobi musi na stałe przyjmować suszoną krew, ponieważ ma niedobory żelaza. Wraz z weterynarzami zauważyliśmy, że niewielkie jej dawki, ładnie poprawiają wyniki jego krwi i samopoczucie. Każde odstawienie hemoglobiny skutkowało jej obniżeniem, co było widać w wynikach badań. Na co dzień stosujemy suszoną krew ponieważ łatwo ją aplikować, smakuje psu, a ja nie mam problemu z tym, że coś ubrudzę. Szczerze mówiąc Tobi woli zjeść posiłek, w którym rozrobiłam suszoną krew, niż tabletki zawierające hemoglobinę. Nie wiem jak to możliwe, ale jest w stanie wybrać samo jedzenie, nie dotykając tabletek. Niestety czasami, gdy jeździmy w gości muszę zabierać tabletki ze względu na ich estetykę. U babci i rodziców nie ma problemu, ale nie każdy ma ochotę patrzeć na rozrabianie suszonej krwi. Niektórych to po prostu brzydzi, nic nie poradzę 😀 Jeśli nie przeszkadza Wam widok suszonej krwi czy brudne miski, a potrzebujecie wzbogacić dietę swojego psa żywionego Barfem, lub psa z anemią, to śmiało możecie sięgnąć po ten produkt.

+ przejrzysty skład (tylko krew wołowa)
+ łatwość podania
+ brak zapachu
+ poprawia wyniki krwi u psów z niskim poziomem żelaza

– brak miarki
– brudzi ręce
– może nie smakować niektórym psom

Suszoną krew wołową i więcej ciekawych produktów znajdziecie na stronie MEATLOVE

Testy były przeprowadzane w ramach konkursu TOP FOR DOG! Dziękujemy za taką możliwość 🙂Zapraszamy na stronę TOP FOR DOG i zapoznanie się z recenzjami innych ambasadorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.