Czy Wasze psy lubią piłki? Tobi uwielbia! Specjalnie dla Was przetestowaliśmy Bombera, który dość niedawno pojawił się na polskim rynku.

Zeus Bomber to mocna i wytrzymała piłka stworzona z naturalnej gumy. Została ona wzmocniona warstwą poliestru dla większej trwałości. Piłka posiada komorę powietrzną, dzięki czemu dobrze odbija się od podłoża oraz unosi na wodzie.

Piłka składa się w 85% z gumy oraz  w 15% z lateksu. Posiada dwa uchwyty, dzięki którym pies może ją lepiej złapać,  a my mamy możliwość szarpania się z naszym pupilem. Bomber ma także chropowatą strukturę, wyglądem przypominającą piłkę do koszykówki.

Uwielbiam produkty, które łatwo się czyści. Często na spacerach towarzyszą nam zabawki, które nie łapią całego brudu z podłoża, a po spacerze wystarczy je tylko wypłukać. Tak samo jest z Bomberem. Ślinę i trochę piachu zmyjemy pod bieżącą wodą.

Piłka jest twarda i dość ciężka, dlatego polecałabym ją dla większych psów. Przy odbijaniu od podłoża Tobi oberwał nią w głowę. To duży i silny chłopak, dlatego skończyło się bez kontuzji.

Piłka, którą my posiadamy występuje w dwóch rozmiarach:


Oprócz Zeus Bomber, producent oferuje nam także mniejsze piłki z piszczałkami Durafoam Bomber lub świecące piłki na sznurkach Bomber Bomb. Przy bardziej ekstremalnych zabawach powinien się sprawdzić  Zeus Xtreme Bomber, który jest znacznie mocniejszy od podstawowej wersji Zeus, jaką posiadamy my. Jeśli nie lubicie piłek, możecie spojrzeć na serię maskotek oraz różnego rodzaju szarpaków.

Jak sprawdziła się u nas zabawka? Oprócz jednorazowego incydentu, w którym Tobi oberwał w głowę, nic się więcej złego nie działo. Zabawka była przez nas toczona, kopana i rzucana. Tobi już wiedział, że lepiej nie podkładać pod nią głowy, gdy leci w powietrzu 😛  Byłam zdziwiona, że piłka nie pękła, ponieważ bardzo przypomina mi piłkę do gry w kosza. Takie piłki były nie raz przez Tobiego przebijane. Na wszelki wypadek wykonałam przed testami sesję piłki, żeby nie fotografować później flaka 😀 Jak się okazało piłkę można gryźć, a pies nie zawsze musi ją łapać za uchwyty. Dziurki w piłce są małe, a zęby i dziąsła psa nie uszkodzone. Bomber był z nami także nad jeziorem. Gdy podczas hasania na trawie, pies ma możliwość złapać piłkę jak chce, to w jeziorze  bardzo przydatne stają się uchwyty. Gdyby nie one, płynąca piłka  mogłaby uciekać, a pies zacząłby się frustrować, że nie może jej złapać.

Za małego Bomberka zapłacimy ok. 60zł, zaś za średniego ok. 95zł.

+ trwałość
+ wiele zastosowań
+ łatwo utrzymać w czystości

– ciężar piłki
– niebezpieczeństwo oberwania w głowę

Zabawki Bomber znajdziecie na stronie sklepu: FERA.PL